W wieku 23 lat uległem wypadkowi. Obecnie mam 47 lat. W wyniku wypadku został złamany kręgosłup na odcinku piersiowym th 10 z uszkodzeniem rdzenia kręgowego (paraliż kończyn dolnych, brak czucia od pasa w dół). W wypadku zostały też złamane wszystkie żebra po stronie lewej z odmą i krwawieniem lewej opłucnej oraz innych drobnych potłuczeń.

Nie ma już żadnych szans na chodzenie i wyzdrowienie. Robi się coraz gorzej ze zdrowiem.

Człowiek teraz tak się czuje jak by istniała tylko połowa ciała a drugiej połowy w ogóle nie było.

Przez te wszystkie lata ciągle jest pod górkę, ciągle problemy ze zdrowiem.

O co proszę:

Zwracam się do Państwa z bardzo gorąco, serdeczną i ogromną prośbą o pomoc w pozyskaniu funduszy na leczenie, rehabilitację, zakup lekarstw itd.

Chcę być jak najdłużej samodzielny, mam małego synka, który ma dopiero 4 latka. Chciałbym widzieć jak dorasta i cieszyć się każdą spędzoną z nim chwilą.

W ostatnim roku po wszystkich badaniach wyszły na jaw inne schorzenia takie jak cukrzyca, arytmia serca, nadciśnienie, problemy urologiczne, problemy krążeniowe oraz zrobiła mi się odleżyna, która za bardzo nie chce się zaleczyć. To wszystko jest związane z problemami, stresem, długoletnim siedzeniem na wózku.

Do innych pomocy się nie kwalifikuję, gdyż przekraczam głupie decyzje, kryteria w kwocie 529 zł. Liczy się dochód a nie wydatki osoby niepełnosprawnej, które są bardzo duże. Osoba niepełnosprawna jest poza marginesem, nie liczy się w ogóle dla osób rządzących.

Po opłaceniu świadczeń z mojej renty zostaje tylko na bardzo skromne jedzenie, po prostu brakuje na profesjonalne leczenie, rehabilitację, zakupie niezbędnych rzeczy do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Moje możliwości są zbyt małe, żeby to wszystko pokryć, przezwyciężyć i tak już zmarnowane życie.

Dlatego kieruję mój apel do osób, które są wstanie pomóc.

Zmagam się ze spastycznością nóg, czyli napięciem mięśni w nogach, które uniemożliwia mi wykonanie banalnych czynności takich jak np. wstanie z pozycji leżącej, by usiąść oraz przykurczami… Tylko rehabilitacja w tym pomaga.

Przekonałam się niejednokrotnie o ogromnej wrażliwości ludzi i ich chęci pomocy. Z góry za każdą pomoc dziękuję, co stanowi motywację do walki o siebie.

Stąd moja prośba do Państwa o wsparcie.

W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać śmiało, chętnie odpiszę na wszystko.

Dziękuję za poświęcony czas

Piotr Gawrysiak

  • WYŚLIJ SMS

  • MÓJ PROFIL W FUNDACJI

  • WPŁAĆ PRZEZ PAYU